piątek, 18 listopada 2016

Russian Hill

Centrum San Francisco to tak jakby torchę inna bajka. Mimo, że mieszkam w dzielnicy, która może uchodzić za typową dla tego miasta, to wciąż mam wrażenie, że są to przedmieścia. Dopiero w centrum można się poczuć, że jest się tak naprawdę w jendym z największych i najpopularniejszych miast na świecie. Poczuć w nogach i zobaczyć na własne oczy. Nie mam za często okazji, aby tam jeździć, ale od czasu do czasu robię wycieczkę z aparatem. Muszę nieźle się nagimnastykować logistycznie jak tam dojechać. Niektóre wzgórza są tak strome, że obawiam się mój skuter mógłby tego nie wytrzymać, albo co gorsza, mógłabym się przekoziołkować.
W samym centrum można poczuć puls miasta. Jak w amerykańśkich filmach, ludzie śpieszą chodnikami. Panowie w garniturach, ludzie z zakupami, bezdomni, samochody trąbią, żółte taksówki wypuszczają pasażerów pod hotelami, w restauracjach gwar, a w powietrzu zapach benzyny wymiesznay z pikantnymi przyprawami. Wydaje mi się za każdym razem, że jestem jednym z turystów i wciąż nie przyzwyczaiłam się do myśli, że jak tu właściwie mieszkam.

Charakterystyczne dla dla USA budki alarmowe w razie pożaru

Statek towarowy. Podobno pływa pomiędzy USA i Chinami, ale ręki nie dam sobie za to uciąć

Widok na Telehraph Hill. Takie zdjęcie nie może być nieudane. Jest to najpopularnijszy zaraz po Golden Gate Bridge fotografowany obiekt w San Francisco. Chciałabym zrobić zdjecie tutaj o wschodzie słońca, może niedługo uda mi się to zorbić.

Przepaść. O takich wzniesieniach pisałam na początku. Kiedy podjeżdża się na nie samochodem trzeba się lekko podnieść z siedzenia, żeby zobaczyć cokolwiek na ulicy

Charakterystyczne dla San Francisco drzewa. Idąc tą ulicą przypomniałam sobie, że to tutaj kupiłam mój skuter

Spacer po Russian Hill. Moim celem było zobaczenie choinki na Union Square i potem wrócenie do skutera i zobaczenie Golden Gate Bridge o zachodzie słońca



Słońce zaczęło zahcodzić zanim jeszcze dotarłam do Union Square

Chciałabym kiedyś pomieszkać, w którymś z tych domków


Miasto nabiera tutaj już trochę wielkomiejskiego charakteru, co bardzo mi się podoba. Nie ma już słodkich, różowych domków. Są za to pralnie, sklepy spożywcze, korek, ludzie z różnych grup społecznych. Brak turystów, którzy jeszcze dwie ulice wcześniej kotłowali się w miejscu, gdzie zrobiłam zdjęcie Tlegraph Hill.





Ulica Powell jest jedną z najbardziej ruchliwych w mieście. Przechodzi ona obok Union Square, najpopularniejszego skweru oraz przejeżdża tędy słynna kolejka. Cała ulica tętni życiem. Sklepy projektantów sąsiadują z tanimi bibelotami, eksluzywne restauracje z mrocznymi barami, biura architektoniczne z hip hopowymi lodziarniami. W środku króluje obecnie choinka i palmy przypodobione światełkami. W tym miejscu można się poczuć badziej jak na Times Swquare w Nowym Jorku, niż w San Francisco. Kiedy robiłam staż dwa lata temu, moje biuro sąsiadowało z tymmiejscem. Przeszłam się tą ulicą, którą kiedyś rano jeździłam rowerem na staż. Trochę smutno mi było, że nie pociągnęłam tego dalej. Może teraz pracowałabym, w którymś z wieżowców tutaj i jadała lunche w wietnamskich barach.






Dosłownie za rogiem znajduje się dzielnica chińska. Obecnie główna ulica jest przeobrażona w deptak pełen pułapek dla turystów. Chcociaż o tej porze nie było ich zbyt dużo. Zwykle, latem, nie można się tutaj przecisnąć. Robiło się coraz ciemniej, więc i lampiony nad ulicą zapaliły się żółtym światłem. Mimo że ta ulica jest obecnie wykreowana dla turystów, lubię ją bardzo. Można się na chwilę poczuć jak w Chinach


Jeden z wielu sklepów z pamiatkami. Zawsze mnie zastanawiało kto to kupuje



Tutaj już opuszczam dzielnicę chińską i wracam w kierunku mojego skutera. Ulica Columbus u zbiegu ulicy Broadway i Grant


Już po zachodzie słońca. Zatrzymałam się na chwilę na Crissy Fields, żeb móc zobaczyć oświetlony most. Niestety, byłam za daleko i efekt nie wyszedł taki jak chciałam. Zdziwiłam się, że cały ten teren nie był zbyt dobrze oświetlony. Robiło sie coraz zimniej, a ja miałam przed sobą co najmniej 40 minut jazdy do domu.

1 komentarz:

  1. Bardzo mi się podobają zdjęcia i komentarz do nich.Zaglądam tu z przyjemnością.Życzę wszystkiego dobrego.Halina

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...