F

niedziela, 28 lutego 2016

Parada w Chiński Nowy Rok i Nocne San Francisco


Chociaż Chiński Nowy Rok był kilka tygodni temu, to 20 lutego świętowano go w San Francisco. Miasto to najbardziej zaludnione przez Chińczyków część świata zaraz po Chinach. Jest więc ich tutaj całkiem sporo. Przekłada się to na wiele chińskich restauracji, sklepików, szkół i całej społeczności. San Francisco ma też całkiem spore Chinatown, gdzie osiedlali się pierwsi emigranci z Chin. Jest to podobno jedyne miejsce w całym mieście, które nie uległo jeszcze gentryfikacji.

piątek, 19 lutego 2016

Na Wulkanie

W poniedziałek mieliśmy święto, a że oboje pracujemy w edukacji, mamy wakacje wtedy, kiedy i dzieciaki:) Pojechaliśmy na wschód, na wzgórza Berkley, gdzie weszliśmy na szlak po wulkanie. Chociaż tego w ogóle nie widać, musicie mi uwierzyć, że wulkan tam był 10 milionów lat temu, potem się zachwiał w posadach i przewrócił na bok. Obecnie znajduje się tam park i zawiłe ścieżki wiodą do różnych punktów geologicznych.

poniedziałek, 15 lutego 2016

Mój Weekend


W sobotę J. miał zajęcia na uczelni, a od rana była piękna pogoda. Wsiadłam na rower i pojechałam zobaczyć dom gdzie mieszkała rodzina z filmu Pełna Chata. Niedaleko miał znajdować się dom, gdzie kręcony był film Pani Doubtfire, więc i tam się wybrałam. Było trochę podjeżdżania pod górkę, ale dzięki temu miałam potem świetny widok na miasto.

piątek, 12 lutego 2016

Kolejne Schody w San Francisco

Schodami po San Francisco po raz kolejny. Tym razem w okolice Noe Valley, gdzie piękne domki stały przy równie pięknych i cichych ulicach. Wchodząc na wzgórza można było zobaczyć panoramę miasta albo wzgórza Twin Peaks. Po takiej wycieczce w pełnym słońcu najlepsza jest mrożona kawa i lody truskawkowe.

sobota, 6 lutego 2016

Przejażdżki po San Francisco

Ociepliło się. W samą porę, bo miasto przeżywa wielką nawałnicę ludzi, którzy przybyli na Super Bowl, czyli mistrzostwa w footballu amerykańskim. Wsiedliśmy na rowery i pojechaliśmy do Mission - meksykańskiej na chia latte, które jest ostatnio moim ulubionym napojem zamiast kawy.

Nie interesuję footballem, ale chciałam zobaczyć miasteczko Super Bowl, które powstało w centrum, tuż przy Ferry Building. Nie udało się nam jednak tam dostać, ponieważ wielka, ogromna wręcz kolejka zniechęciła nas. Wszędzie chodzili uzbrojeni policjanci, a jednostki specjalne z wielkimi giwerami obserwowali wszystko z wysoko podniesionych podestów, albo opancerzonych samochodów.

Mieliśmy więc bardzo sporo czasu, na przejażdżkę rowerami po dawno nieodwiedzanej okolicy. Wstąpiliśmy na cosobotni targ, do Chinatown i na końcu do North Beach, gdzie był piękny widok na zatokę. Na koniec dnia pojechaliśmy pograć w koszykówkę do dzielnicy Richmond, a w drodze powrotnej natrafiliśmy na zachód słońca nad oceanem.
Copyright © 2015 Before Sunset
| Distributed By Gooyaabi Templates