sobota, 29 sierpnia 2015

Schodami Po San Francisco

San Francisco to nie tylko miasto wzgórz, ale i schodów. Poukrywane, wąskie i szerokie są tajemniczymi przejściami. Odkopałam kurzącą się już moją książkę "Schodami po San Francisco", wybrałam jeden ze spacerów. Padło na dzielnicę, którą zamieszkują jedni z najbogatszych ludzi w mieście.Widoki są głównie na zatokę, widać więc bardzo dobrze Crissy Fields i Palace of Fine Arts. Słońce było jeszcze dosyć wysoko na niebie więc zdjęcia są czasami zbyt jasne. Cały czas próbuję bawić się manualnymi ustawieniami i nie zawsze mi to wychodzi.
W moim codziennym życiu wszystko jest obecnie bardzo dobrze zaplanowane. Zaczęłam szkołę w collegu - język angielski dla zaawansowanych i wychowanie wczesnoszkolne. Studia w USA wyglądają inaczej niż w Polsce, przede wszystkim zadają tutaj o wiele więcej zadań domowych. Najczęściej jest do przeczytania rozdział z książki, czasami esej do napisania. Spędzam więc każdą wolną chwilę na czytaniu, bo sporo tego jest, a jako że angielski to mój drugi język, czytanie idzie mi trochę wolniej niż Amerykanom. Pocieszam się jednak, że w mojej grupie niewiele jest osób urodzonych w USA z perfekcyjnym angielskim. 


























Po południu pojechałam moim skuterem na jedną z plaż.





2 komentarze:

  1. Ale piękne zdjęcia, chciałabym tam mieszkać. Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Stany Zjednoczone to cel wielu Europejczyków (mój też, ale może niekoniecznie na stałe :D). Przepiękne zdjęcia (szczególnie te z plaży) Jeszcze bardziej zachęcające do USA!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...