F

poniedziałek, 6 lipca 2015

Dom

Czym jest dom. Czy to miejsce gdzie się urodziliśmy, a może takie, w którym najdłużej mieszkaliśmy? Czy to tam, gdzie teraz mieszkamy, gdzie są nasze ubrania, kubki i domowe kapcie. Czy domem jest to miejsce, gdzie czeka na nas ktoś ukochany?
Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie, chociaż jeśli wsłucha się w głos serca, to odpowiedź sama nasuwa się na myśl. Bo dom to miejsce, do którego zawsze chce się wracać, to miejsce o którym myśli się z nostalgią wyjeżdżając w daleką podróż i za każdym razem jest tak ciężko wyjechać, że można poczuć fizyczny ból w sercu. 

Kto nigdy nie opuścił domu, nie może wiedzieć jakimi emocjami targane są myśli osoby wyjeżdżającej. Cień emigracji nie dosięgnął mnie, aż do momentu kiedy nie musiałam opuścić dom po tak wspaniałych wakacjach. Czas przeleciał tak szybko, jak woda przez palce i nie chcę nawet myśleć o tych miesiącach, które dzielą mnie od kolejnej wizyty. 

Jestem tutaj w San Francisco, chociaż myślami wciąż w Polsce, pedałując z moją mamą na rowerach. Czuję jakbym w Polsce spędziła zaledwie kilka godzin i nie pojmuję, jak to możliwe, ze jestem tutaj z powrotem, tak szybko - za szybko! 

Wspominam pierwsze dni i ekscytację podczas lądowania w Warszawie, zielone pola i przywitanie z mamą na lotnisku. Oddałabym milion dolarów gdybym miała, żeby być tam jeszcze raz.

Tymczasem przyzwyczajam się ponownie do życia w San Francisco. Zaczęłam pracę, więc na tęsknotę coraz mniej czasu. Zanim wrzucę zdjęcia z Ameryki, pochwalę się jeszcze kilkoma z Polski. Jak zwykle na rowerze, z najukochańszą mamą, moim najlepszym towarzyszem podróży.










0 komentarze:

Prześlij komentarz

Copyright © 2015 Before Sunset
| Distributed By Gooyaabi Templates