piątek, 19 czerwca 2015

Bo Życie Na Wsi Nie Jest Nudne

W parne popołudnie wybrałyśmy się z mamą na rowerach dookoła pobliskich wiosek. Jechałyśmy przez senne wioski, gdzie można jedynie usłyszeć pianie koguta, albo nagłe wzburzenie pod sklepem spożywczym, gdy panowie tam pijący pogubili się w obliczeniach kto stawiał. Mijłysmy kapliczki z Matką Boską otoczoną u stóp kwiatami i wygasłymi już zniczami, odpalanymi na nowo w majowe albo różaniec od jakiegoś święta, jeśli jeszcze jest kto we wsi żyjący, co pamięta jak co i kiedy powiedzieć. Ave Maryja w mojej głowie zagrało, jak wtedy kiedy w dzieciństwie jeździłam po południami pod krzyż z różańcem zapakowanym w białe komunijne pudełeczko. Do dzisiaj pamiętam jedną z moich ulubionych pieśni "Byłaś cicha i piękna jak wiosna...". I taka właśnie jest w tych kapliczkach przydrożnych, gdzie ktoś zawsze pamięta, żeby były świeże kwiaty. 

Stare mury po dawnych pałacach sypią się, odsłaniając cegły, które lata temu zostały ułożone, żeby chronić bogactwa mieszczącego się za nimi. Patrząc na ogrom posiadłości można sobie już tylko wyobrazić jak pan na swoich włościach końmi wyjeżdżął zza bramy, albo jak pracownicy w porannym rozgardiaszu przynosili kosze jabłek do domu, czy wyprowadzali krowy na pastwiska. Jeśli zamknąć oczy na chwilę i powietrze traw wpuścić do płuc, to na ułamek sekundy można zobaczyć wybielone ściany pałacu i wyprane pościele suszące się na sznurkach, można usłyszeć rżenie konia i poczuć zapach zwiezionego siana. Ruiny nie czekają już na nowe życie, powoli odchodzą w zapomnienie, na wieczny spoczynek.
















1 komentarz:

  1. Dla mnie przeprowadzka na wieś to była jedna z lepszych decyzji of ever :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...