F

niedziela, 29 marca 2015

Moje Niespełnione Marzenia

Nie ma nic gorszego niż niespełnione marzenia. Czasami poprzeczka może być za wysoko i nic, nawet największe starania nie pomogą jej przeskoczyć. Co czuć wtedy? Bezsilność, złość, niesprawiedliwość, zazdrość. Ja nauczyłam się też jednej ważnej rzeczy, że "marzenia w końcu się spełniają, ale nie tak i nie wtedy kiedy tego pragniemy".

Piszę to, bo właśnie jedno z moich marzeń nie doczeka się realizacji, ponieważ nie potrafię przeskoczyć tak szybko pewnego progu. Chciałam jeszcze w tym roku dostać się na kurs nauczycielski, jednak ze względu na niefortunność losu muszę poczekać rok. Do ostatniej chwili miałam nadzieję i przelałam trochę łez, ale w końcu pogodziłam się z tym.


W pewnym sensie zrozumiałam, że czasami los kieruje nas tak, by końcowy efekt był dla nas jak najkorzystniejszy. Już wiele razy w moim życiu, tak się wszystko zagmatwało, poplątało, czasami bywało beznadzieje, ale dzięki temu jestem tu gdzie teraz i być może bliżej mojego celu, niż zdaję sobie z tego sprawę. Kiedy pracowałam w restauracji, pomimo, że w San Francisco, to nienawidziłam swojej pracy, sytuacji... W pewnym sensie czułam się przegrana, bo przecież mieszkałam w jednym z najpiękniejszych miast na świecie, ale robiłam coś czego nie znosiłam, tęskniłam za Polską i w dodatku nie miałam przy sobie mojej rodziny, ani żadnych przyjaciół. Za wszelką cenę starałam się znaleźć cokolwiek, co dodałoby mi choć odrobinę satysfakcji i poczucia tego, że jestem na dobrej drodze. Każdego dnia przekopywałam cały internet w poszukiwaniu jakiejkolwiek zaczepki.... i w końcu trafiłam. Zapisałam się na wolontariat w Ogrodzie Botanicznym i dzięki temu z czasem udało mi się dostać aktualną pracę. Teraz, kiedy pomyślę o tej całej sytuacji to zauważyłam, że gdybym nie nienawidziła swojej pracy tak bardzo, to nigdy nie starałbym się znaleźć czegoś innego i nie byłabym w tym momencie tym kim jestem teraz. Mogę więc powiedzieć, że cieszę się z tego trudnego okresu w mim życiu, bo dzięki temu nabrałam pewności siebie i po prostu poczucia, że wszystko będzie ok, a marzenia się spełniają:)

Być może, nie dostanę się w tym roku na studia, ale mam cichą nadzieję, że dzięki temu jednak uda mi się zrealizować coś innego, na co będąc na studiach nie miałabym czasu. Nie zostanę w przyszłym roku nauczycielem, nie zarobię kokosów, ale wierzę bardzo mocno w to, że tak ma po prostu być. Wiara, w to, że gdzieś tam w przyszłości czeka na mnie coś dobrego, jest jak ekscytacja dziecka tuż przed przyjściem Świętego Mikołaja, albo każdego z nas przed podróżą w nieznane.



"Marzenia zwykle się spełniają, ale nie tak i nie wtedy, kiedy tego pragniemy" - Maria Dąbrowska.
Zdjęcia ze spaceru po Golden Gate Park

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Copyright © 2015 Before Sunset
| Distributed By Gooyaabi Templates