niedziela, 20 lipca 2014

Bike Trip

Tę niedzielę mogę uznac za bardzo aktywną. Lubię takie dni, kiedy jestem tak zmęczona, gdy kubek gorącej kawy smakuje 100 razy lepiej niż zazwyczaj.

Grupa rowerzystów oraz firma, w której odbywam staż zorganizowała wycieczkę rowerową na drugą stronę zatoki do malowniczo położonej miejscowości Marine. Jedzie się nad wybrzeżem oraz pomiędzy wzgórzami.

Pogoda w SF nie dopisała, bo przez całą trasę w mieście i na samym moście towarzyszyła nam mgła i lekki deszczyk. Ale potem się rozpogodziło i było już z górki.

Cała trasa, którą pokonałam z domu do Marine, gdzie zakończyliśmy jazdę, wynosiła około 27 kilometrów. Było trochę pedałowania pod górę, ale głównie zjeżdżało się w dół. Co jakiś czas zatrzymywaliśmy się, żeby liderzy grupy mogli opowiedzieć co nieco o zmianach w zagospodarowaniu przestrzeni w danym miejscu. Z powrotem wszyscy wróciliśmy promem, skąd był bardzo fajny widok na most, więzienie Alcatraz oraz centrum miasta.

Na pewno jeszcze nie raz wybiorę się na taka wycieczkę, bo co najbardziej mi się podobało,to że ktoś był odpowiedzialny za trasę i nie musiałam co chwile stawac, aby sprawdzic, czy na pewno dobrze jadę. Drugim plusem było poznanie bardzo fajnych ścieżek rowerowych, które czasami prowadziły przez wąskie, urokliwe miejsca.

Nie udało mi się zrobic zdjęc z roweru, ale już z promu tak.

Postój



Prom mijał czynne więzienie




Angel Island



Alcatraz

Golden Gate Bridge

2 komentarze:

  1. Też lubię to uczucie po treningu! Fajne zdjęcia! Szkoda że słoneczka nie było! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. To uczucie zaraz po aktywności jest mega, to pozytywne zmęczenie i obolałe ciało. Sama przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...