F

sobota, 21 czerwca 2014

Purple

Nie wiem jak winnych krajach europejskich, ale tutaj w Stanach, w sklepach, co chwilę wypatruje nowe dla mnie rzeczy. Amerykanie to bardzo chrupiący naród. Ich krakersy, chipsy, dipy są bardzo różnorodne i zrobione z każdego możliwego warzywa lub owocu. My ostatnio zajadamy się chipsami tortillowymi, zrobionymi z fioletowej kukurydzy. Takiej kukurydzy nie produkuje się w Europie, ale myślę, że osiągnęłaby duży sukces. W smaku nie różnią się niczym od normalnych chipsów. Dzisiaj wypatrzyłam chrupki z cieciorki i z soczewicy (miałam trochę problemu z przypomnieniem sobie polskiego słowa).

Najbardziej podoba mi się to, że można kupic bardzo tanio te produkty, które w Polsce są drogie, za to te produkty popularne w Polsce, są tutaj dosyc drogie. Kupuję dużo słodkich ziemniaków, które najlepiej smakują usmażone w piekarniku jak frytki, z oliwą z oliwek, solą i rozmarynem. Wszystkie produkty azjatyckie, we wspomnianym przeze mnie chińskim supermarkecie, są bardzo tanie, za to np. za zwykłego ogórka zielonego zapłacę już 3 dolary!

Po całym tygodniu pedałowania, czuję się zmęczona, ale nie wyczerpana. Dlatego dzisiaj (w sobotę), mam zamiar zrobic kilka kilometrów na rowerze i przy okazji pozwiedzac te części San Francisco, w których jeszcze nie byłam.

Okazało się, że z powrotem jestem porannym biegaczem, dlatego ostatnie dwa razy biegałam rano o 8.00. Raz 8.2 km, za drugim razem 5.0 km.

Dzisiaj jest najkrótsza noc w całym roku i imieniny mojej mamy. Wszystkiego najlepszego! :*

Z mamą na rowerach, kilka dni przed moim wyjazdem do Stanów



A prawie dokładnie rok temu byłyśmy razem na Majorce

Tutaj już SF, widok ze wzgórza, na którym był jeden z kampusów, na który jeździłam na angielski

Słynny Golden Gate Bridge widziany z samochodu. Jest baaaardzo długi, co odczuwa się dopiero jak się na nim jest. Zaliczyłam już przejazd samochodem, rowerem i przejście na pieszo. Może dzisiaj przy ładnej pogodzie uda mi się go sfotografować, ze wzgórza na mojej ulicy, bo pięknie się prezentuje z oddali.
Za każdym razem jak nim przejeżdżamy, mam w głowie to:



Po drugiej stornie mostu, jedziemy na północ, w kierunku Santa Rosa. Widac centrum miasta i po prawej Alcatraz.

Cała droga jest bardzo fajna, jedzie się pomiędzy tymi zielonymi wzgórzami. W nocy widac na nich małe światełka z domów, które są tam poukrywane

Moje ulubione śniadanie, czyli pancakes z pieczoną gruszką, albo jabłkiem i cynamonem, polane miodem

Fioletowy tortille

1 komentarz:

  1. Fantastyczne zdjęcia - ich rzeczywistością wykonania przeniosłaś w miejsca w których byłaś. Jednak najfajniejsze foto z mamą :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2015 Before Sunset
| Distributed By Gooyaabi Templates