F

piątek, 30 maja 2014

Apple Pie

Dzisiaj przebiegłam się do Golden Gate Park. Weszłam tam na ścieżki wśród drzew i traw. Park wyglądał na pusty, może to przez pogodę, bo nade mną unosiła się mgła i nie było dziś słońca. Pogoda potrafi zmieniac się błyskawicznie. Wczoraj było gorące i duszne lato, dzisiaj mamy melancholijną jesień. Taką, że nie chce się wychodzic z domu, co najwyżej szybko wyskoczyc do biblioteki, a najlepiej to usiąśc z kawałkiem dobrego placka, kawą i oglądac seriale.

Kiedy tak biegłam przez park, to mijałam olbrzymie drzewa, szumiące nade mną, mijałam skały uginające się nad ziemią. Mijałam też małe pola ze zbożami, chyba prosem. Tutaj już są dojrzałe, gotowe do ścięcia. Ich zapach przypomniał mi o gorących wieczorach, latem w domu, kiedy kombajny zjeżdżają do domów, świerszcze zaczynają bzyczec, maciejka otwiera się w ogrodzie, a gdzieś z daleka można poczuć delikatny zapach świeżo skoszonej słomy.

Od czasu do czasu piekę tę szarlotkę. Jest na kruchym spodzie wypełniona jabłkami z cynamonem

W weekend pojechaliśmy na północ Kalifornii, w odwiedziny do rodziny. Zrobiliśmy małą przechadzkę po okolicy.

Tutaj uczyłam się robic zajączki(?) na wodzie:)

Z powodu trwającej suszy, rzeki wyglądają jak ta

Na ścieżce




wtorek, 20 maja 2014

Kite

Niedawno skończyłam czytac "Konopielkę". Filmu nigdy nie widziałam, ale zamierzam nadrobic zaległości jak najprędzej, bo książka okazała się jedną z lepszych jakie czytałam. Ostatnio czytam prawie wyłącznie reportaże i powieści, które oparte są na faktach, czyli takie, które pokazują w jakiś sposób, to co działo lub dzieje się na świecie.

Zazwyczaj wyszukuje książki na portalu Lubimy Czytac, gdzie podpatruję co inne osoby przeczytały (i które polubiły tą samą książkę co ja), potem sprawdzam recenzje i kupuję ebooka. Z braku laku, ściągnęłam książkę "Złodziejka książek", na podstawie której powstał chyba niedawno film (podobno całkiem całkiem). Jest tam opis postaci i między innymi pojawia się taki: "Miała wyraźny kaczy chód. Miał on nawet swój urok, gdyby nie twarz kobiety przypominająca zgnieciony karton, z wiecznie niezadowoloną miną, jakby najwyższym trudem znosiła swoje otoczenie". Zastanawiam się, kto zagrał tą kobietę i czy wie ona, że ma twarz przypominającą zgnieciony karton.

A co ostatnio u mnie?
W sobotę wybrałam się na dłuższą przejażdżkę rowerem. Pojechałam na ulicę Clement, która znajduje się po drugiej stronie parku i jest tam w miarę płasko. Ulica ta tętni życiem. Mamy mieszankę chińskich,długaśnych sklepów z artykułami gospodarstwa domowego, mamy chińskie warzywniaki, rosyjskie i azjatyckie restauracje, małe kawiarenki i piekarnie z słodyczami, są też super księgarnie z używanymi książkami i ogólnie klimat ulicy jest bardzo swojski i taki małomiasteczkowy.

W księgarni najwięcej czasu spędziłam w dziale z używanymi książkami kucharskimi.

środa, 14 maja 2014

Pier 39

W restauracji Neptun w Pier 39. Za oknem widok na Golden Gate Bridge. Ceny jak z kosmosu, właśnie za ten widok.

środa, 7 maja 2014

Hills

San Francisco jest podzielone na dwie części, przez wzgórza. Dwa z nich to popularne Twin Peaks. My poszliśmy na sąsiednie, z którego był widok zarówno na stronę z oceanem, jak i na centrum. Widac też kawałek Golden Gate Bridge. Godzina była to już 7 wieczorem, dlatego słońce powoli zachodziło, a wokół nas unosiła się mgła. Żeby wejśc na górę, można użyć kilku dróg, schodów. My weszliśmy po schodach z kolorowymi kaflami.


czwartek, 1 maja 2014

Spring Rolls

Dzielnica, w której mieszkam jest opanowana przez Chińczyków. Najlepsze są ich supermarkety. Wchodzisz i nic nie wiesz. Na początku, pierwszym twoim odruchem, jest bardzo często, odruch wymiotny. To zależy, czy wejdziesz od strony mięsnej, czy od strony warzywnej. Dział mięsny wygląda jak najlepiej zaopatrzony rzeźnik. Dopatrzyłam się: ogona świńskiego, języka krowiego, serc kurzych, żołądków świńskich i kurzych, czarnych kurczaków, kurczaka, który jest nazwany "na wpół nieświeży kurczak". Do tego wszystkiego z tyłu za ladą panowie, tasakami obcinają kawałki mięsa z wiszących świń, albo ich części. W dziale rybnym, z żywymi i martwymi rybami można kupić na wpół żywe żaby.

Kupiłam tam papier ryżowy do spring rollsów. Spring rollsy to takie zawijańce, do których można włożyc co tylko się chce. Papier ryżowy jest sztywny, ale po zanużeniu na kilka sekund we wodzie, staje się miękki i bardzo elastyczny, prawie jak skóra i pozostaje już taki.

A tutaj papier do spring rollsów


Copyright © 2015 Before Sunset
| Distributed By Gooyaabi Templates