środa, 16 kwietnia 2014

Polish Sausage in SF

To będzie moja pierwsza Wielkanoc za granicą. I tutaj w SF zamierzam przygotowac koszyk i pójdę do kościoła. Będę musiała jechać około 20 minut do centrum, bo tylko tam w sobotę będzie można dac koszyk do poświęcenia. Zaopatrzenie w postaci kiełbasy i szynki mam zamiar zrobic w polskim sklepie. Jest jeden na Geary, zobaczymy co mają, mam zamiar przebiec się dzisiaj do Golden Gate Park i potem na północ do Geary, żeby wstąpic do polskiego sklepu. Z ocen na yelp.com wynika, że jest to bardzo dobry sklep z kiełbasami, które właściciel sam robi, a ciasta piecze jego ciocia. No to makowca chyba robić nie będę. Tym bardziej, że mój chłopak i ja chcemy zaprosic na niedzielne śniadanie (albo brunch, jak to on powiedział) dwóch naszych znajomych.

San Francisco, to wymarzone miejsce dla tych, którzy kochają jedzenie. Przez to, że mieszanka kulturowa jest tutaj większa niż gdziekolwiek na świecie, możemy dostac autentyczne jedzenie z każdego zakątka świata. Jest niedaleko mnie taki chiński supermarket, który chiński jest bardzo. Czyli nie masz zielonego pojęcia co jest do czego, oczywiście z wyjątkiem sosu sojowego. Widziałam tam czarnego kurczaka, żywe żaby w kartonie, albo raczej takie co już na ostatnim wydechu były. Mnóstwo ryb, mięsa wszelakiego rodzaju, a wszystko w otoczce charakterystycznego zapachu dla sklepów przeładowanych żywnością, wystawionych na zbyt ciepłą temperaturę. Zakupy tam, zwłaszcza te mięsne na pewno przypłaciłabym całodziennym posiedzeniem na kibelku. Ale w Indonezji nie takie rzeczy się działy, przypomina mi się wtedy... no ale ja nie będę tutaj o kupie przecież pisac.

A napisze za to o kilku ciekawostkach, które mi wydały się interesujące - czyli moje odkrycia tygodnia! hehe

1. Amerykanie mają głównie białe jajka. Moja mam już przeliczyła, że jedno jajko to 1 zł, czyli jak ekologiczne u nas. Ale ja byłam bardziej ciekawa tego, czemu niektóre jajka są białe, a niektóre brązowe i od czego to zależy. Więc jest to uwarunkowane genetycznie. Zależy od kury. Białe kury niosą białe jajka, brązowe - brązowe. Białe kury są lżejsze i mniej mięsne, dlatego nie są przeznaczane na ubój tylko są trzymane jako nioski. Brązowe z kolei są cięższe i mają więcej mięsa, dlatego są również hodowane na ubój. Teoretycznie, chociaż kto tam wie, chyba zależy, która jest tańsza. Z tymże, dawniej w Polsce, gospodynie miały głownie te brązowe kury, żeby można taką było zabic w razie czego. Dlatego w Polsce panuje przekonanie, że brązowe jajka są lepsze.

2. Ciekawostka numer dwa. Miałam tutaj okazję zjeśc marchewki w kolorze buraczanym, zielonym i białym. Pomyślałam najpierw, po zjedzeniu kilku, że to pewnie GMO. Ale okazuje się, że nie. Marchewki występują we wszystkich tych kolorach w naturze, ale jakimś cudem (podobno Holendrzy) rozsławili pomarańczowe.

3. Ciekawostka numer trzy. Amerykańskie przepisy podawane są w kubkach, a kubek to nie szklanka, tylko filiżanka tak jakby.

Wybrałam się pewnego ranka na market artystyczny na West Portal. Były tam bardzo drogie, ładne rzeczy, niektóre użyteczne, niektóre widząc, myślałam "że komuś się chciało". Książka jako pudełko:






Biblioteka na West Portal



Widok z sypialni

Kupiona mapa SF

Rysunek od znajomej

Moje małe DIY

2 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...