F

wtorek, 4 marca 2014

Chapter 3

Siedmiogodzinna jazda w autobusie zmusza, chcąc nie chcąc, do refleksji. Tych życiowych i tych całkiem głupich. Może to przez to, że maksimum ruchu to dwa centymetry w przód, dwa  w prawo i dwa w lewo. Dodatkowo, niedawno przeczytany artykuł o nieuprzejmości jedzenie kanapek podczas podróży (no bo zapachy z kanapki, mogą nie spodobać się współpasażerom), powstrzymał mnie of wyciągnięcia jednej (z czterech) kanapki z tuńczykiem. Cóż, moja współpasażerka i tak się przesiadła, po jakimś czasie (może to przez ciasteczka, które chrupałam sobie spokojnie). 7 godzin autobusem, potem jeszcze 1,5 godziny na lotnisko i 8 godzin przeleżakowania na poczekalni. Tak to się właśnie robi niskim kosztem. Ale ja już dziękuję, nigdy więcej.

W podwyższonym autobusie, usiadłam całkiem z przodu, więc ulicę miałam jak na dłoni. Szkoda, że przednia szyba była trochę zasyfiona  i dowiedziałam się też, że ogrzewanie autobusu wieje właśnie od przodu. Mijaliśmy angielskie wzgórza, z owcami, krowami pasącymi się leniwie na zielonych pagórkach. Sama wtedy chciałam być taką krową, co to memle tylko tą trawę, niczym się nie przejmuje, promienie słoneczne ogrzewają jej tyłek. Tak, mogłabym być taką krową, na kilka dni. Tylko sobie memlec. Jazda autobusem, w sumie jest takim memlenie. W ciągu tych godzin, można mieć wszystko centralnie (przepraszam za wyrażenie) w dupie. Co najgorsze może się zdarzyć, to wypadek, podczas, którego zginęłabym jako pierwsza, ze względu na wybór miejsca w najgorszym miejscu, w razie wypadku. No i jeszcze może, uderzyć się trochę za mocno o ścianę ciasnego kibelka, podczas skręcania autobusu, na zawiłych ulicach Londynu (po tym doświadczeniu miałam ochotę zwymiotować, ale perspektywa powrotu do ciasnego kibelka, podziałała orzeźwiająco).

Ostatani rzut oka na Newcastle



Pierwszy raz widziałam słynnego Angel Of The North

Już w dorze

Owce

Londyn

Dobrze byc w domu

Najbardziej na świecie tęsknię za moją najlepszą przyjaciółką. Za innymi znajomymi, których tam zostawiłam też. A takich pożegnań czeka mnie wkrótce jeszcze kilka.

Ja i Zuza

Zuza i ja

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Copyright © 2015 Before Sunset
| Distributed By Gooyaabi Templates