niedziela, 26 stycznia 2014

Everything I Do

Marzyliście kiedyś o tym, że wsiadacie do taksówki, a tam czarny kierowca, który nadaje niczym Will Smith z Bajer Bel-Air i jeszcze śpiewa do tego? Ja tak! I moje marzenie się spełniło.

Wsiedliśmy ze znajomymi do takiej właśnie taksówki, i mieliśmy ze sobą gitarę i głośnik (jeden z kumpli gra w zespole i wracaliśmy z jego koncertu). Nasz taksówkarz tak się najarał tym, że wiezie zespół, że zaczął nam opowiadac, że on śpiewa i puścił nam Bryana Adamsa "Everythin I do" i nucił pod nosem, lekko zawstydzony, potem jeszcze była Whitney Huston i przy okazji opowiedział nam co nieco o sobie.

Było prześmiesznie, kiedy dopytywał się, kiedy jest nasz następny występ i że dałby nam swoją kartę, ale wszystkie już wydał.Na końcu ze swojego bagażnika dał nam kilogramy pomarańczy, które kupił po okazyjnej cenie, ale jak sam stwierdził, to za dużo dla niego.

See you next time!

A tu dwa zdjęcia, które zrobiłam w drodze, na koncert.

Robienie zdjec grafitii, to chyba taka mała kradzież czyjegoś talentu, albo to trochę hipsterowskie (ale co teraz nie jest?).




1 komentarz:

  1. Takich ludzi pozytywnych i uczciwych to ze swieczka szukac :) ale tez staram sie taka byc, wierze ze tych niedobrych w koncu karma dorwie :P

    Ania, http://taffydream.net/blog/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...