F

czwartek, 31 października 2013

Dlaczego w Polsce jest brzydko

To pytanie zadaję sobie za każdym razem, gdy jestem zagranicą. Potem, następuje pewna faza fascynacji tą brzydotą i uznaniem jej za coś charakterystycznego, niebywałego na skalę światową, a jakby najlepiej to określić - jest ona cool. Coś w tym jest magicznego chyba.

Brzydota ta objawia się w wielu formach i wymiarach, a nawet kolorach. Począwszy (co większość i tak uważa za piękne urozmaicenie przestrzeni publicznej) pastelowe bohomazy na blokach, nie wiem gdzie są te szare bloki, o których śpiewają raperzy, bo ja widzę tylko te dotknięte przez rękę artysty plastyka, przy okazji ocieplania.

Kolejnym atutem brzydotowym są nasze pałace, których formy przybierają najczęściej przydrożne motele i hotele, na uroczystości okazyjne, dla tych trochę bogatszych. Na to dochodzi niewyobrażalna, wprost niedoogarnięcia (jak to się teraz mówi) ilość reklam, na płotach, budynkach, szczerych polach - mam czasami wrażenie, że Polska to kraina cartidżów, pieczątek, szybkiego foto i pożyczek bezgotówkowych. Do tego dochodzą wpisujące się niezwykle pokracznie w miejski krajobraz, wszelkie budy z kebabem, zapiekankami, kurczakiem z rożna i z sznurowadłami (tutaj nachodzi mnie pytanie - ile razy ja to potrzebowałam nowych sznurowadeł?). Czyżby jednak miało to swój urok?

Przeczytałam ostatnio za jednym wprost zamachem, trzy książki Filipa Springera. Pan Filip jest reporterem i jego książki mają właśnie formę reportaży. Opisuje ludzi, miejsca, dołącza swój komentarz. Wszystkie trzy odpowiadają mi przede wszystkim, pod względem stylu pisarza oraz spodobały mi się ze względu na ilość informacji tam zawartych, których zdobycie wymagało na pewno dużego nakładu pracy. Wszystkie trzy oscylują wokół tematu przestrzeni publicznej.

Pierwsza i moja ulubiona to "Miedzianka. Historia znikania"




Książka o miejscowości, która była i jej nie ma. Istniała w województwie dolnośląski, była tam szkoła, piekarnia, browar i całe to miejskie życie. Autor opisuje historię miasteczka i jej mieszkańców. Spodobało się najbardziej wplecenie informacji historycznych i połączenie ich z historiami wybranych mieszkańców. Lubię kiedy z książki oprócz przyjemności czytania mogę się też czegoś wartościowego dowiedzieć o świecie.

Drugą książką, po która sięgnęłam była "Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach".


To już może będzie książka bardziej dla tych, którzy interesują się choć trochę architekturą. O Hansenach nigdy wcześniej nie słyszałam i nic w tym dziwnego, bo w żadnym z zaprojektowanych przez nich bloków nie mieszkałam, ale znajdzie się w Polsce wielu takich, którzy nawet nieświadomi, przebywają w mieszkaniach zaprojektowanych własnie przez tę parę. Pomysły mieli niesamowite. W skrócie, chcieli w Polsce w latach 70-tych zrobić, to czego zrobić nie mogli, choć pola do eksperymentowania mieli wiele. Ich wyobraźnia wykraczała poza ramy czasowe, w których przyszło im żyć. Para tych architektów, zaprojektowała kilka osiedli, które są uważane, za niepraktyczne, a mieszkanie w nich jest porównywane do przebywania w piekle. Zofia i Oskar byli jednak architektami wybitnymi i być może osiągnęliby ogromny sukces, gdyby przyszło im żyć w innym kraju.

Trzecią książka jest o wdzięcznie brzmiącym tytule "Wanna z kolumnadą. Reportaż o polskiej przestrzeni"


Tytuł nawiązuje do jednego z pomysłów pewnego bogatego właściciela hoteli, aby u niego klient mógł się wykąpać w wannie z kolumnadą, cokolwiek to oznacza. Reportaż ten, mówi dokładnie o tym, co opisałam na samym początku, a więc pokazuje dlaczego w Polsce jest brzydko. I to nie wina tego, że mamy okropną zimę, albo dlatego, że kraj nasz przeszedł przez tyle zawieruch (choć może to jest i jakieś wytłumaczenie. Autor stwierdza, że Polacy nie wiedzą co jest ładnie, nie mają wyczucia stylu, ponieważ nie mają wielu godzin plastyki w szkole. Może i brzmi to nieco naiwnie, ale chyba innego wytłumaczenia na pojawiającą się ludzką bezmyślność w projektowaniu przestrzeni publicznej nie ma.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Copyright © 2015 Before Sunset
| Distributed By Gooyaabi Templates