czwartek, 8 sierpnia 2013

Keep Your Balance

Newcastle Upon Tyne jest miastem, gdzie zasada - której trzymam się od dziecka - każdy chodnik prowadzi dookoła, nie obowiązuje. Osoba nawet z doskonałą orientacją w terenie byłaby tutaj nieźle zaskoczona, bo ulica potrafi nagle skręcić, skończyć się na budynku albo wejściem na drogę szybkiego ruchu. Ale o samym mieście, będzie później.

Początkowo wydawało mi się, że miasto to nie ma żadnych parków, jedynie skrawki suchej trawy, bez ławek z kilkoma krzewkami, ale po czasie znalazłam kilka fajnych miejsc do biegania i na rower.

Jednym z nich jest Jesmond - miejscowość, połączona z Newcastle, jakby jego dzielnica. Wybrałam się tutaj w niedziele na rower do Dene parku. Park ma coś w sobie z gór, są tutaj małe kaskady wodne, tamy, ruiny dawnych posiadłości właścicieli, ruiny zamku i masa śnieżek rowerowo-pieszych, na niektórych trzeba się mocno napedałować.














W 1627 roku szeryf Heaton, rzucił buty na drzewo z okazji urodzin jego wnuka, od tego momentu mieszkańcy rzucają na drzewo swoje buty z okazji jakieś uroczystości. W ten sposób na drzewie nabierała się pokaźna kolekcja butów.



Podobają mi się korzenie, konary drzew, czasami potrafią ułożyć się w ciekawej formie, często niezauważane.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...