sobota, 13 lipca 2013

Sit to dry

Byłam w Atenach i na Krecie! Na Krecie tylko jedną noc, co okazało się zupełnie nieopłacalne... a tak chciałam zorganizować tanią wycieczkę. No cóż, na Kretę z Wrocławia na pewno polecieć można, bo jest tanio i wydaje się wyspą, na której można spędzić miły tydzień.

W Atenach, nasz hostel znajdował się bodajże w dzielnicy Omonia. Metro na środku placu, pełno kawiarni i piekarni, ludzi i samochodów, ogólnie taki miejski, żywy burdel. Ale burdel, tak naprawdę zaczynał się przy naszym hostelu na ulicy Sokratesa, zaraz obok Achillesa. Po wejściu do budynku, rozklekotana winda zawiozła nas na 4 piętro. Weszliśmy do czegoś co przypominało indyjsko - marokański pokój, który właśnie opuścili hippisi. Właściciel wyglądał jak kukła z czymś dziwnym, przypominającym sterczącą szczotkę na głowie (to były jego włosy, ale na moje oko miał perukę, która się przesunęła). Po dojściu w końcu do naszej w rezerwacji w swojej wielkiej księdze (która potem okazało się, że zgubił????), odnotował nas. Pokój nie był jeszcze gotowy. Zjawiła się Geogria, kobieta niemieckiego pochodzenia, której nogi nie różniły się niczym od kija do mopa, którego dzierżyła w swej dłoni. Na oko 70 letnia, hippiska. Swoim skrzeczącym, starym i zjechanym od papierosów głosem powiedziała, że właśnie umyła podłogę. Na co właściciel powiedział "Sit to dry". No to zrobiliśmy sit to dry i potem wkroczyliśmy do wypucowanego pokoju. Myślałam, że padnę od smrodu jaki unosił się w powietrzu od wytartej podłogi. Ale cóż, zostawiliśmy nasze rzeczy i wyszliśmy na miasto. A raczej do burdelu - bo tym okazała się dzielnica, w której się zatrzymaliśmy. Jeśli ktoś jedzie do Aten, to niech nie zatrzymuje się w Omonii, chyba że atrakcyjne wydają mu się prostytutki stojące od godzin południowych.




O samych Atenach nie będę się chyba rozpisywać, od tego są przewodniki. Co było dla mnie najlepszego w tym mieście.

1. Oczywiście Akropol, jego historia, niesamowite uczucie kiedy człowiek wspina się na górę oraz to, że rzeczywiście jest widoczny z każdego miejsca w mieście.

2. Pozostałe miejsca wykopalisk - Rzymska Agora, Biblioteka Hadriana, Świątynia Zeusa Olimpijskiego, Muzeum Archeologiczne jest również warte zwiedzenia.

3. Inne miejsca, które zapamiętam - pod Akropolem, można znaleźć w pewnym miejscu schody, które prowadzą w labirynt biało - niebieskich uliczek pomiędzy małymi domkami - bardzo urokliwe miejsce i kompletnie puste.

3. Targ mięsny - od rano do godziny 15.00 oraz targ z oliwkami.

4. Obok targu z oliwkami, owocami, na rogu znajduje się w piwnicy knajpa, gdzie serwują tradycyjne dania. My usiedliśmy i kelner bez pytania położył nam świeży obrus, nalał do metalowego kubka wina z beczki a następnie podał 3 talerze jakiś dań. Wszystko było bardzo dobre, a klimat tej restauracji - niesamowity - wielkie gary z jedzeniem, stary Grek czuwający nad wszystkim, potrzaskiwanie szkła i metalowych kubków, głośne rozmowy lokalnych. Wieczorem była tam jakaś imprezka-potańcówka.

5. Wzniesienia - warto wspiąć się na wszystkie wzniesienia otaczające Ateny - rozpościera się stamtąd super widok na całe miasto i Akropol.

6. Grecy piją bardzo dużo kawy - ja bardzo polubiłam tam frappe. Również piekarnie mają bardzo szeroki wybór, od ciastek i pieczywa, po placki nadziewane szpinakiem i serem lub warzywne tarty.










Akropol można zobaczyć naprawdę z każdego miejsca!















Baardzo wąskie chodniki







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...