środa, 10 października 2012

Baltic

Wycieczka weekendowa do Świnoujścia i do niemieckiej miejscowości Alhbeck. Zazwyczaj jedziemy wszędzie na jeden dzień: Warszawa, Zakopane!, Wrocław, Gdańsk. Kraków zaczęliśmy zwiedzać o 6 rano i o 12 było już po sprawie. Co zauważyliśmy, to że bardzo ciężko jest dostać śniadanie w Polsce, nawet o 8, czy 9. Większość restauracji, knajp jest otwarta od 10 lub 12.
Do Świnoujścia i do Alhbeck wybraliśmy się, ponieważ byłam ciekawa tej niemieckiej miejscowości po ty jak zobaczyłam ją na pewnym blogu. Białe domki, wzgórza... prawie jak San Francisco:)
Alhbeck okazał się bardzo miłym, spokojnym miejscem, troszkę uderza różnica między polską , a niemiecką stroną. Po niemieckiej dominuje w budownictwie kolor biały, domki mają urocze ogródki, a uliczki tworzą pagórkowate serpentyny. Po wjeździe do Polski od razu rzucają się w oczy BLOKI i jakiś taki nieład.
Nie mieliśmy żadnego noclegu w Świnoujściu, robiło się ciemno i zimno, mieliśmy rowery ze sobą. Uratował nas miły Pan w recepcji przy barze Kopytko, gdzie zjedliśmy schabowe. Zadzwonił do żony i w ten sposób noc spędziliśmy w mieszkaniu starszej Pani, która podała nam czekoladowy placek, zrobiła kawę i herbatę w szklankach w metalowych koszyczkach. Rano zrobiła nam kawę i herbatę i jak tylko usłyszała, że wstajemy, zaczęła smażyć naleśniki:)

















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...