niedziela, 23 października 2011

Another paradise

Gili Trawangan, to jedna z trzech wysp, na północny-wschód od Lomboku. Aby się tam dostać trzeba dopłynąć łódką, jest kilka możliwości tzw. speed boat, albo o wiele tańszą wersją public boat. Na tej drugiej jedzie się razem z bananami, truskawkami, ananasami, piwem i wszystkim co jest na wyspie potrzebne. Z powrotem na łodzi były już tylko puste baniaki po paliwie. Na Gili byłam od czwartku do soboty.

Nie mogłam się przyzwyczaić do widoku, tylu białych ludzi w jednym miejscu. Bardzo dużo było Szwedów, a raczej Szwedek, które wyglądały tak samo. Gili Trawangan jest na mojej liście numerem jeden. Piękne plaże, domki, smaczne jedzenie. Mimo sporej liczby turystów wydaje się być spokojną wioską, gdzie koniki z powozami służą jako taxi, gdzie na drogach jest pełno rowerów. Tylko jedna strona wyspy jest zamieszkana i typowo turystyczna, druga strona to puste plaże, brak dróg.
Gili to też miejsce gdzie można snorkelingowac, bo kilka metrów od brzegu zaczyna się rafa koralowa. Wykupiłam wycieczkę, łodzią dookoła wszystkich trzech wysp z nurkowaniem w 3 miejscach, gdzie jest najpiękniejsza rafa. Założyłam maskę, płetwy i wyskoczyłam z łódki za innymi, widoki pod wodą cudowne, koralowce, rybki, rośliny, tylko nie było obiecanych żółwi. Muszę jeszcze wrócić na któreś Gili.
Pozdrowienia dla cioci Danki:)!


Mój bungalow z prysznicem pod gołym niebem.




















W poniedziałek mam egzamin

Dlaczego wszystkie koty mają tutaj dziwnie, krótkie ogony? Yghm, probably jest on owocem miłości swojej mamy i brata.












1 komentarz:

  1. jestes tam jak w raju jestem z ciebie bardzo dumna zadziwiasz mnie nie myslalam ze jestes tak odwazna na wszysyko pozdrawiam i caluje mama

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...